Wiosenne czyszczenie dywanów

Kwi 17, 2015

O nowym zleceniu dowiedziałyśmy się w niedzielę wieczorem, więc już w poniedziałek rano, ja oraz moja współpracowniczka, byłyśmy zwarte i gotowe do podjęcia nowego wyzwania. Aż trzy dywany do wyczyszczenia! Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się tak aktywnego początku tygodnia, ale zawsze bardzo chętnie pomagam Klientom naszej firmy, a to zlecenie od początku wydało mi się dość wyjątkowe i niecierpiące zwłoki.

Przyszła wiosna, dość wcześnie – bo już w marcu, więc przedpołudnie było piękne i ciepłe. Pierwszy raz w sezonie nie musiałyśmy zabierać płaszczy ze sobą! Niby mała rzecz, a tak cieszy. Zmierzałyśmy w kierunku domu Klienta. Znałam dość dobrze okolice podanego adresu, bo moja rodzina długo mieszkała nieopodal. Zobaczyłam adres, pod który miałyśmy się udać przed przyjęciem zlecenia. Wydawało mi się, że znam to miejsce jak własną kieszeń, a ta ulica już rzuciła mi się w oczy za dawnych lat. Jednak ku mojemu zaskoczeniu, przez dłuższy czas kręciłyśmy się po przyległych ulicach, nie mogąc znaleźć numeru domu, do którego wzywano nas. Po dziesięciu minutach poddałam się. Widziałam, że zbliża się umówiona godzina i jeśli nie zareaguję szybko, możemy być spóźnione. Natychmiast zadzwoniłam do naszego Klienta, który już spodziewał się nas. Opowiedziałam o problemie, a zleceniodawca nie tylko opisał wygląd swojego domu, ale również otworzył nam bramę i zaprosił do siebie. Bardzo miło będę wspominać tę uprzejmą rodzinę. Jednak najważniejsze zadanie było dopiero przed nami! Trzy piękne stare dywany wyciągnięte po wielu latach z piwnicy.

Kiedy oceniłam stan zniszczenia i zabrudzenia dywanów, wiedziałam, że mamy sporo pracy przed sobą, ale równocześnie czułam, że zadanie jest wykonalne. Widziałam już tyle brudnych dywanów w życiu, więc te, które Klient pokazał nam, nie zrobiły na mnie dużego wrażenia. Jeden z nich posiadał jednak widoczne ślady mysich odchodów oraz nadgryzień. Zdawało nam się to się dużym wyzwaniem. Przedyskutowałyśmy kwestie miejsca, w którym odbędzie się pranie. Zdecydowałyśmy się na garaż, chociaż nigdy wcześniej nie prałyśmy w tak małym pomieszczeniu. Kolejne wyzwanie – pomysł spodobał nam się, a właściciel garażu sam przyznał, że chciałby aby usługa została wykonana właśnie tam. Dzień był bardzo pogodny, dlatego poprzez szerokie otwarcie drzwi garażu postanowiłyśmy wykorzystać naturalny, przyjemny i ciepły klimat. Ten krok doskonale wpłynął nie tylko nasze samopoczucie, ale przede wszystkim na kondycję czyszczonych dywanów. Świeże powietrze potrafi zdziałać cuda!

Cała praca trwała 2,5 godziny – szybciej nam poszło, niż się spodziewałam. Jednak na wiosnę w człowieka wstępują nowe siły…Zleceniodawcy byli zachwyceni efektem i bardzo nam dziękowali za pomoc. Cała przyjemność po naszej stronie!

pranie-dywanów

Foto: Czyszczenie dywanu 

Napisz lub zadzwoń - czekamy na Ciebie!

Teren działania

  • Bemowo
  • Białołęka
  • Bielany
  • Mokotów
  • Ochota
  • Praga-Południe
  • Praga-Północ
  • Rembertów
  • Śródmieście
  • Targówek
  • Ursus
  • Ursynów
  • Wawer
  • Wesoła
  • Wilanów
  • Włochy
  • Wola
  • Żoliborz